10 lipca na Zawodach w Kulturystyce i Fitness Sylwetkowym w Sopocie wystąpił z pokazem żelaznego ciągu Jan Łuka.
W swoim koronnym boju dźwignął 380 kg, tylko… Czy to oznacza spadek formy naszego mistrza gdyż ostatnio regularnie podnosił 400 kg?
Nic z tych rzeczy. Okazało się, że organizatorzy co prawda zgromadzili “odpowiedni ciężar” ale nie w odpowiednich krążkach. Te przygotowane okazały się zbyt “objętościowe” i po prostu więcej nie zmieściło się na gryfie… Przyjrzyj się na drugim zdjęciu, że te ostatnie krążki już prawie spadają.
Do takiego dźwigania potrzebny jest też gryf o odpowiedniej wytrzymałości. Janek jest dość często proszony z pokazem ale nie może zaprezentować w pełni swoich możliwości gdyż okazuje się, że nie wystarczy sprzęt z pobliskiej siłowni…
Jan Łuka poszukuje obecnie sponsora, który by sfinansował próbę bicia rekordu Guinessa. Okazuje się, że na ten moment największym ograniczeniem dla siłacza są finanse…
